Dzieci od 2 roku życia zaczynają się interesować przedmiotami związanymi
z leczeniem a od mniej więcej 4 roku życia już samą chorobą, a zwłaszcza przyczyną zachorowania. Do około7 roku życia myślenie dzieci jest cyrkularne, czyli brak
w nim odróżnienia przyczyny od skutku. Dla nich choroba to złe samopoczucie
i jego widoczne objawy, np. rana, trzymanie się za głowę, leżenie w łóżku. Gdy dziecko nie ma wystarczających informacji, samo zaczyna snuć wyobrażenie
na temat przyczyn tych dolegliwości. Często są to wyobrażenia irracjonalne
ale bardzo absorbują one uwagę dziecka i wpływają na jego samopoczucie. Często dzieci traktują chorobę jako karę za ich złe zachowanie. Jednak potrafi bardzo precyzyjnie przeprowadzić bilans zysków i strat. Nie chce bólu, rozłąki z rodzicami, niedobrych lekarstw. Ale z drugiej strony podoba mu się bycie w centrum zainteresowania, większej troski bliskich. Bez względu na wiek staje się bardziej bezradne, zależne i domaga się opieki a odpowiedzialność za powrót do zdrowia przerzuca na rodziców.
Od 7 roku życia dziecko staje się bardziej konkretne i logiczne w myśleniu,
a od 11 roku życia potrafi myśleć abstrakcyjnie i odróżniać przyczynę od skutku.
U chorego dziecka występuje szereg emocji, niestety głownie negatywnych:
- lęk
- smutek
- złość
- rozdrażnienie
- agresja
- poczucie winy
- poczucie krzywdy
- bezradność
- nuda
Dziecko może zareagować na dwa sposoby;
- Wycofanie się, apatia, płaczliwość, utrata zainteresowania i kontaktu
z otoczeniem - Nadmierne pobudzenie, nieposłuszeństwo, agresja
Przeważnie zmieniają się przyzwyczajenia dziecka. Mogą się pojawić:
- obniżona aktywność
- zmniejszona samodzielność
- zanik apetytu
- problemy z zasypianiem
- niespokojne sny
- tiki
- zakłócenia mowy
- zaburzenia uwagi i zapamiętywania
- nietrzymanie moczu i kału
- masturbacja
Dziecko 12-letnie ma niewielką zdolność analizowania, przewidywania
i planowania, zatem w przypadku choroby rzadko kiedy boi się jej odległych konsekwencji, śmierci. Natomiast odczuwa lęk w konkretnych sytuacjach, przy bolesnych zabiegach, w trakcie pobierania krwi, boi się oddzielenia od rodziców, konieczności leżenia w łóżku, braku możliwości zabawy. Strach jest czasami bardzo wielki i dzieci, żeby go zredukować, często podejmują działania, które
z pozoru mogą wydawać się nieadekwatne, jednak pozwalają oswoić się z nową sytuacją:
- opowiadanie śmiesznych historii o pobycie z szpitalu
- wykonywanie wesołych rysunków na temat choroby
- wyolbrzymianie dolegliwości
- dramatyzowanie
- straszenie się chorych dzieci przez opowiadanie mrocznych opowieści
- fantazjowanie
- tworzenie sobie fikcyjnych towarzyszy
- zaprzeczanie istnieniu objawów i własnej chorobie
- prezentowanie siebie jako osoby radosnej, rozbawionej, czasem nawet kpiącej
z objawów (Obuchowska, Krawczyński, 1991)
Niewątpliwie należy z dzieckiem rozmawiać o jego stanie zdrowia i o tym, co go czeka. Jeśli dziecko nie otrzymuje takiej informacji, narasta w nim lęk, poczucie winy i odpowiedzialności. Często tworzy wtedy własne wyjaśnienia
i prognozy sytuacji, często o wiele bardzie wyolbrzymione niż jest
w rzeczywistości. Na szczęście jest wiele czynników, które pomagają dziecku
w powrocie do zdrowia, dlatego warto je tutaj przytoczyć. Są to:
- stała obecność bliskich
- wyjaśnienie przyczyn, przebiegu i konsekwencji choroby
- możliwość swobodnego wyrażania uczuć, zarówno pozytywnych jak
i negatywnych - możliwość rozmawiania na tematy związane z chorobą i śmiercią
- możliwość decydowania, np. o diecie, ubiorze, przy określonych zajęciach
- możliwość wykonywania zwyczajnych czynności – zabawy i nauki.
Katedra Psychospołecznych Podstaw Rehabilitacji – Warszawa 2008
Autor opracowania: Joanna Wacławska.

