Kuglarze, grupy wędrowne

   Jak podaje Marian Murray w książce ,, Circus from Rome to Ringling” po rozpadzie Imperium Rzymskiego rozbite grupy gladiatorów i kuglarzy przedostawały się do południowej Francji lub jeszcze dalej na północ bądź na wschód, gdzie dołączały do wędrujących szczepów germańskich.
Za czasów Karola Wielkiego pełno było wędrujących atletów, mimików, zapaśników, klownów, linoskoczków, wróżbitów i szarlatanów oraz poskramiaczy niedźwiedzi, wężów jak i treserów małp czy psów. Przestrzenią ich występów była ulica, gdzie występowali głównie podczas dworskich i kościelnych świąt, na odpustach, targach, zabawach cechowych.
Barwne, niespokojne życie wędrowców stanowiło duży kontrast dla moralności średniowiecza, dlatego cyrkowców nazywano pogardliwie kuglarzami, albo ,,ludkiem wędrownym” (niem. fahrend Volk) lub ,,dziećmi drogi”( franc. enfans de la router). Według praw miejskich (np. Brunner Stadtrecht) byli oni wyjęci spod praw tak jak żebracy, włóczędzy, prostytutki, kaci. Średniowieczne instytucje kościelne również nie tolerowały grup cyrkowych nazywając ich ,,zakrystianami diabła”.
Każda wędrująca grupa miała swojego sprzedawcę cudownych eliksirów, który rozpoczynał występy, reklamując swój produkt. Następnie rozpoczynały się popisy akrobatów, żonglerów, ludzi gum, magików, których sceną był otwarty tył jarmarcznego wozu. W XIV w pojawili się w Europie Cyganie z tańczącymi niedźwiedziami, zajmującymi się także kotlarstwem bądź pleceniem wiklinowych koszy. Lud ten, jak dowodzą tego elementy ich języka, przybył z Indii. Także ich sztuka ma charakter orientalny a jej główne dyscypliny to metaloplastyka, wróżbiarstwo, gra na instrumentach i taniec. Ze względu na wędrowny tryb życia, ciągłe przenoszenie się z miejsca na miejsce i transportu całego dobytku,  Cyganie bardzo cenili  konie. Wielu z nich posiadało nieprzeciętne umiejętności szkolenia i ujeżdżania  koni, dlatego w XIX wieku często angażowano cyganów do cyrków jako woźniców i tragarzy, a niektórzy z nich zostawali artystami areny.
Cyrkowcy nie cieszyli się w tym czasie dobrą opinią. Popularny był okrzyk:  ,,Bieliznę zdjąć ze sznura, bo idą komedianci”. Uważano ich za złodziei, podrywaczy i włóczęgów. Gardzono nimi jednak nie tylko z tego powodu, ale również dlatego, że ich  profesja i sposób zarobkowania kłóciły się powszechnie przyjętymi zasadami i  pozostawały w rażącej sprzeczności np. ze średniowiecznym poczuciem honoru nie akceptującym ludzi nie obciążonych nigdy obowiązkiem walki zbrojnej. Dlatego zgodnie z prawem można było bezkarnie zabić wędrownego cyrkowca. Według opinii Kościoła, uprawianie kuglarstwa było równoznaczne z rozwiązłością, a więc uznane za grzech śmiertelny, toteż waganci byli grzebani w nie poświęconej ziemi. Fanatyzm religijny średniowiecza dosięgnął również cyrkowców, dlatego wielu z nich spłonęło na stosie. Szczególnie dotyczyło to kuglarzy pokazujących marionetki, (zwłaszcza od XIV do XVII wieku). Pokazy ich były konspiracyjne, a kuglarze nosili swe marionetki ukryte pod płaszczem. Oskarżani byli o kontakty z diabłem i uprawianie czarnej magii.
Kuglarze występowali też na dworach. Ich występy stały się elementem uroczystości rycerskich, bywało również, że pokazy cyrkowców prezentowane były jako jeden ze sposobów uprzyjemnienia czasu władcy i jego dworzanom.
Średniowieczni waganci przekazywali swoje umiejętności z pokolenia na pokolenie, zwłaszcza sztukę marionetek i prestidigatorstwa. Pod koniec średniowiecza wykształciła się akrobatyka parterowa, a niektóre jej elementy jak np. arabeska weszły do baletu renesansowego i oświeceniowego.

agni kuglarz

Jest to fragment pracy pt. „Sztuka cyrkowa – sztuka ludzkich możliwości”.
Autor opracowania: Agni (Stokrotka) .

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.