Warsztaty teatralno-cyrkowe Hokus Pokus w Radomsku

Wakacyjny projekt teatralno-cyrkowy w MDK w Radomsku.

W ostatnią niedzielę lipca, dzieci które uczestniczyły w projekcje „Hokus-Pokus”, zaprezentowały powarsztatowy pokaz spektaklu „Hokus – Pokus cyrk w Radomsku”. Współorganizatorem projektu jest Łódzki Dom Kultury. Przez dwa tygodnie dzieci brały udział w warsztatach plastycznych, cyrkowych i teatralnych pod kierunkiem instruktorów: Sylwii Oksiuty, Czesławy Monczki, Artura Żymełki, Rafała Mikołajewskiego i Joanny Sroczyńskiej. Efektem warsztatów był spektakl teatralno-cyrkowy, który dzieci zaprezentowały publiczności podczas festynu „Biesiada polska” na placu Metalurgii S.A. przy ul. Św. Rozalii.

Odyły się cztery spotkania cyrkowe: warsztaty żonglerskie, szczudlarskie, iluzjonistyczne, akrobatyczne. Dzieci mogły wybrać sobie dyscyplinę, którą szlifowały na przemian z zabawami z chustą animacyjną, chodzniem na slackline i zabawami acrobalansu.

Cyrkowy Dzień Dziecka z Dwiema Siostrami

Panie, panowie, oto przed wami

cyrk nie z tej ziemi, cyrk nad cyrkami.

Ten występ przyćmi każdą zapowiedź.

To się po prostu nie mieści w głowie.

Cyrk Trampolina spektakl zaczyna!!!

Bez braw ni rusz! Orkiestra, tusz!

 

 

  Wydawnictwo Dwie Siostry i Muzeum Plakatu w Wilanowie zapraszają dzieci w wieku 5–10 lat na warsztaty plastyczne towarzyszące premierze książki „Cyrk”.

Razem z artystami – Grażką Lange oraz Aleksandrą i Danielem Mizielińskimi – dzieci stworzą magiczny, kolorowy cyrk Trampolina, pełen klaunów, akrobatów i iluzjonistów.

„Cyrk” to nowa książka dla małych i dużych czytelników ilustrowana klasycznymi plakatami cyrkowymi ze zbiorów Muzeum Plakatu.

Warsztaty odbędą się w niedzielę, 3 czerwca, w godz. 12.00-16.00, w Muzeum Plakatu w Wilanowie – Oddział MNW, ul. St. Kostki Potockiego 10/16, Warszawa.

Przebieg imprezy:

12:00–14:00 „Plakatowy zawrót głowy!”

Hektolitry farby, wielkie arkusze papieru, nieokiełznana dziecięca wyobraźnia i twórczy rozmach – czy trzeba czegoś więcej, by powstały niezwykłe cyrkowe plakaty? Oczywiście że nie, zwłaszcza gdy zajęcia prowadzą Aleksandra i Daniel Mizielińscy.

14:00–14:30 Pokaz kuglarski w wykonaniu duetu prawdziwych cyrkowców.

14:30–16:00 „C jak cyrk” – warsztaty ze sztukmistrzynią typografii Grażką Lange to jedyna okazja, by choć na chwilę zamienić sie w… literę alfabetu!

 

Cyrk Słońca -wrażenia

Miałem przyjemność obejrzeć przedstawienie Saltimbanco cyrku słońca.

W piątek, kiedy byłem na ergo Arenie, wiele miejsc było pustych. Słyszałem, że i czwartek nie cieszył się takim powodzeniem. Może to wina małego zainteresowania tematem cyrkowym albo słabej kampanii. Muszę przyznać, że plakaty były nieczytelne dla laika a sam do tej pory nie potrafię poprawnie wymówić nazwy tytułowego przedstawienia. Możliwe, że marka Cirque du Soleil jest bardziej rozpoznana na zachodzie niż u nas.

Nie mniej, ci co dotarli na przedstawienie, mogli podziwiać wspaniałą scenografię, której główny element stanowiła kolorowa scena. W centralnej cześć był podest dla muzyków nad którym wisiała sieć z okręgów. To wszystko było nie jako tłem, czy 3 planem dla działań prezentowanych z przodu.
Umiejętności artystów były ogromne. Siedząc z przodu (trafiło mi się miejsce w pierwszym rzędzie) trudno mi było skupić się na całym przedstawieniu. Tracąc trochę wrażeń z całej choreografii widziałem więcej detali.

Żonglerka piłkami bounce zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Artysta na małej podwyższonej scenie podrzucał i odbijał do 8 piłek. Jego umiejętności i precyzja zadziwiały. Zdarzało się, że nie złapał piłki wtedy natychmiast artyści z drugiego planu reagowali ogrywając to zdarzenie jak by właśnie tak miało wyglądać.

Miłośnicy POImogli zobaczyć przecudne połączenie tańca flamenco, stepu, gry na bębnach i poi. Wszystko wykonywane razem przez parę artystów dość długo przykuwało sobą uwagę.
Największe wrażenie zrobił na mnie pokaz na chińskich masztach, oraz podniebny pokaz na trapezie.
Czułem się trochę zawiedziony szybkim końcem i tym, że ostatni numer nie był tym najmocniejszym. Zabrakło też kilku występów z tytułowego wideo i reklamy Saltimbanco między innymi pokazu na linie i rowerze. Nie mniej wcale nie żałuję, że wykorzystałem szanse zobaczenia mistrzów w akcji i polecam każdemu.