Historia żonglerki

Arthur Evans, badacz Knossos na Krecie, uważa że sztuki kuglarskie (w tym żonglerka) manifestujące zręczność i śmiałość są stare jak sama ludzkość. Evans udowodnił, że sztuki podobne do cyrkowych pokazywano ludowi Knossos już ok. 2400 r. p.n.e. Często były one wstępem do, lub elementem ceremonii religijnych. W tym też czasie pojawili się     w Chinach, Egipcie i Grecji akrobaci i żonglerzy, co unaoczniają nam zachowane freski z Górnego Egiptu oraz stare medale greckie na których przedstawione są pierwotne formuły sztuki cyrkowej. Żonglerka nieobca była także rdzennym ludom obu Ameryk [5].

Najstarsze istniejące graficzne dowody na uprawianie żonglerki w czasach starożytnych znajdujemy na ścianie egipskiego grobowca w Beni Hassan, który zbudowano ok. 2000 r. p.n.e. Hieroglify przedstawiają kobiety żonglujące dwoma i trzema piłeczkami. Innym źródłem są greckie wazy z bardzo wczesnego okresu starożytnej Grecji.

W Królewskim muzeum w Mantua wystawiony jest nagrobek popularnego w starożytnym Rzymie żonglera – Septimus Spika, na którym można go zobaczyć utrzymującego w powietrzu siedem piłeczek. Statua rzymskiego żonglera w Muzeum Narodowym  w Atenach, którą znaleziono w Pirenejach, potwierdza starożytne korzenie tej sztuki [1].

W starożytnym Rzymie praktykowano ściąganie artystów z Orientu (często jako niewolników), w tym żonglerów, natomiast Hermann Sagemüller opisuje rzymskiego oficera zabawiającego legiony sztuczkami żonglerskimi. Tak zwani ventilatores, czyli żonglerzy nożami, prezentowali swoje umiejętności w żonglowaniu podczas najważniejszych uroczystości w Circus Maximus w Rzymie ramię w ramię z akrobatami, linoskoczkami zwanymi funambuli oraz tzw. pilarii zręcznie chwytającymi piłki na kolana albo też palcami u nóg. Generalnie żonglerzy w Rzymie zwani byli ,,circulatores”. Ich Droga do Rzymu rozpoczęła się w Indiach i biegła kolejno przez Egipt oraz Grecję [5].

W Japonii preferowano sztuczki związane z balansem i równowagą, a także żonglerkę kontaktową (z ang. contact juggling) oraz odbijaną (z ang. bounce juggling). Zanim nauczono się produkować gumowe piłki, które są najlepsze do tych celów, Japończycy radzili sobie za pomocą zwiniętej w kulki przędzy. Styl żonglerki odbijanej i kontaktowej jest bardzo stary i rozprzestrzenił się na cały świat. Istnieją dowody w postaci zapisków w starych manuskryptach z terenów Indii, Birmy i Indonezji, że styl ten był praktykowany jako doskonały trening ciała i ducha. Nie wiadomo kto był pierwszy, aczkolwiek to właśnie Japończycy najmocniej go rozwinęli i spopularyzowali. Azjaci przykładali dużo większą wagę do tego, by wykorzystywać przy żonglerce wszystkie części ciała, a nie tylko ręce co jest charakterystyczne dla zachodniego stylu. Charakterystyczne dla żonglerów                              z Orientu było także to, że ich przedmioty bardzo często wykonane były w kształcie zwierząt takich jak ptaki, ryby itp. Często można było spotkać bardziej złożone przedmioty połączone ze sobą za pomocą prostych zawiasów w taki sposób, że           w czasie żonglerki osiągali oni efekt trzepoczących skrzydeł lub wijących się ogonów. Dzięki temu prostemu z założenia zabiegowi sztuczki prezentowane przez orientalnych żonglerów nabierały dodatkowego wymiaru estetycznego [1].

Okres średniowiecza w Europie nie sprzyjał rozwojowi żonglerki. Pochodzące z francuskiego słowo ,,jongleur”  oznaczało pierwotnie średniowiecznego kuglarza. W Anglii za czasów Wilhelma Zdobywcy w XI w. zaistniał tytuł „Króla Żonglerów”, który przetrwał przez następne czterysta lat. Wiązało się z tym wiele przywilejów nadanych przez królewski dekret. Należy jednak pamiętać, że słowo żongler w średniowieczu było bardzo pojemne i zawierało w sobie różnej maści muzyków, poetów, minstreli, bardów i artystów. „Królem żonglerów” mogli zostać ci, którzy zdobyli względy dworu [1].

Średniowieczni żonglerzy często bywali iluzjonistami. Dlatego też powszechnie uważano ich za parających się czarną magią, co nie wzbudzało powszechnej sympatii ludzi. Bardzo popularne było prestidigitatorstwo, czyli wykonywanie sztuczek magicznych  i żonglerskich opartych na niezwykłej zręczności. Pierwszymi mistrzami tej sztuki byli Azjaci, a wśród nich głównie Chińczycy. Kuglarze, wyklęci przez kościół, nielubiani przez plebs, przemierzali szlaki prezentując umiejętności na jarmarkach, festynach i w gospodach. Według praw miejskich byli oni wyjęci spod prawa, a przez pospólstwo uważani byli oni za złodziei, tchórzy i wichrzycieli. To było główną przyczyną tego, że średniowieczni waganci z reguły podróżowali w grupach. Więcej szczęścia mieli żonglerzy podróżujący w parze z poetami pochodzącymi z wyższych sfer tzw. trubadurami. Oni przynajmniej nie byli szykanowani, gdyż z punktu widzenia społeczeństwa spełniali pożyteczną rolę. Z zachowanych dokumentów niewiele się można o kuglarzach dowiedzieć, aczkolwiek wspomina się o ich obecności na wielkich uroczystościach dworskich. Wiadomo także, że istniały również swego rodzaju bractwa żonglerskie, gdzie kuglarze mogli wymieniać się doświadczeniem i podnosić poziom swoich umiejętności. Wzmiankę o żonglowaniu pochodniami można znaleźć w opisie trupy tzw. „Grand Danseurs du Roi” (fr. „Wielcy tancerze króla”) występującej na targowisku w Saint-Germain w XVII w [1].

W roku 1770 w Londynie powstał nowy rodzaj rozrywki oparty w głównej mierze na sztuczkach z końmi i na ich grzbietach, spopularyzowany przez sierżanta-majora Philipa Astley’a. Ten mistrz woltyżerki po raz pierwszy pokazał różnego rodzaju sztuki cyrkowe, w tym żonglerkę, pod jednym dachem. Założył on także cyrk w Paryżu, który w 1793 przejął Antonio Franconi. On z kolei należał do grupy artystów uniwersalnych, którzy bywali zarówno treserami, żonglerami, kuglarzami i występowali na ulicach i placach miejskich. Cyrk Olimpijski Franconich z czasem ewoluował jednak ku czystemu cyrkowi jeździeckiemu i udział wyspecjalizowanych żonglerów z Dalekiego Wschodu, pomimo ich wysokiego poziomu, był prawie znikomy.

Europejscy żonglerzy z XIX wieku posługiwali się przeważnie kulami, talerzami, butelkami i płonącymi pochodniami. Jedną z form sztuki żonglerskiej, która wywodzi się z dalekiego wschodu są tzw. antypody. Antypodyści leżąc na plecach żonglują za pomocą nóg, natomiast jeżeli artysta podrzuca do góry swojego partnera zamiast przedmiotów, nazywane jest to grami ikaryjskimi [3].

Ale żonglerka to nie tylko kultura dalekiego wschodu i europejska, czego dowodzi w swoim artykule historyk Marcello Truzzi. Cytowani przez niego etnografowie sygnalizują, że np. na wyspie Tonga żonglerka jest codziennością i mieszka tam prawdopodobnie najwięcej żonglerów na km². Po raz pierwszy zanotował ten fakt w 1774 r. Georg Forster, naukowiec na drugiej wyprawie kapitana Cooka. Wspomina on o kobiecie robiącej bezbłędną kaskadę pięcioma jabłkami przez co najmniej 15 min. W roku 1978 Charles Hillinger, dziennikarz Los Angeles Times pisze, że na Tonga można zobaczyć młode dziewczęta żonglujące od rana do nocy i że wiele z nich prezentuje bardzo wysoki poziom umiejętności. Wiele z nich potrafi żonglować nawet 7 limonkami lub orzechami!

Żonglowanie znali także rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej. Książe Maximilian Wied-Neuwied, w roku 1843 podczas podróży po Północnej Ameryce opisuje kobiety z plemienia Mandan żonglujące głównie za pomocą nóg. Etnografka Isabel T. Kellys, w roku 1934 opisuje kobiety z innego plemienia grające w grę, w której wygrywa ta, która dłużej utrzyma w powietrzu trzy kamienie [19].

XIX wiek to okres gwałtownego rozwoju cyrku na całym świecie. Z braku innych nośników rozrywki zapotrzebowanie na tego rodzaju przedstawienia było bardzo duże. W połowie XIX w. na Dalekim Wschodzie odkryto gumową substancję zwaną “gutta percha”, która stała się ważnym składnikiem w produkcji nowego rodzaju piłek do żonglerki.  W roku 1883 narodziło się tzw. wodewil, które nie mogło obyć się bez występu żonglerów. Według Encyklopedii popularnej PWN wodewil to: „popularne w XVIII i 1 poł. XIX w. widowisko sceniczne o charakterze komedii lub farsy z muzyką, piosenkami, wstawkami baletowymi; wyparte w 2 poł. XIX w. przez operetkę”. Widowiska te bardzo pomogły ówczesnym żonglerom, zapewniły im pracę i godziwe zarobki. Wyklarowały się specjalizacje żonglerskie takie jak: żonglerzy wagi ciężkiej (z ang. heavyweight jugglers) używający             w swoich występach np. kul armatnich, żonglerzy hipiczni (z ang. equestrian jugglers) tzn. żonglujący na grzbietach koni w trakcie galopu, żonglerzy salonowi (z ang. salon jugglers) podrzucający wszystko co można znaleźć w restauracji i kawiarni, żonglerzy grupowi (group jugglers) skupiający się na podaniach oraz żonglujący stopami (z ang. foot jugglers) [1].

Także w tym okresie coraz większą popularność wśród żonglerów zdobywały drewniane maczugi (z ang. clubs), które zostały mocno ulepszone przez założyciela pierwszego na świecie warsztatu i sklepu specjalizującego się w produkcji i sprzedaży akcesoriów cyrkowych, Edwarda Van Wyck’a. Jego motto brzmiało „Wszystko dla żonglera, cokolwiek dla cyrku” (z ang. „Everything for the juggler, anything for the circus”). Od tego jednak czasu maczugi przeszły znaczącą ewolucję. Największą zasługą Van Wyck’a w tej dziedzinie było zwrócenie uwagi na balans maczug i ich dokładne wyważenie. Jego następcą był Harry Lind. Posiadał on większą wiedzę na temat drewna i kontynuował starania poprzednika by produkować jak najlepiej wyważone oraz lżejsze maczugi. Maczugi zarówno Van Wycka jak i Linda były złożone z trzech elementów – rączki oraz złożonej z dwóch podzespołów części głównej. Następcą Linda był Stuart Raynolds z wykształcenia chemik. To on jest twórcą maczug jakie znamy dzisiaj. Wykorzystanie nowych technologii umożliwiło stworzenie maczug z włókna szklanego o niespotykanej dotąd precyzji wyważenia. Co więcej mógł on produkować nieskończoną ilość dużo trwalszych egzemplarzy o praktycznie identycznych parametrach. Następnie pojawiły się maczugi plastikowe              i polietylenowe, których używa dzisiaj 99% żonglerów [13].

Lata 1940- 60 nie były dla żonglerów zbyt pomyślne. Tylko nieliczni tacy jak Bobby May zrobili karierę, jednak większość spędzała swoje życie w trasie, zarabiając marne pieniądze i nie zdobywając uznania ani szacunku. Z czasem, kilku najlepszych żonglerów w USA w ramach ratowania swojej ukochanej formy sztuki, zaczęło się zastanawiać nad założeniem organizacji żonglerskiej niezależnej od istniejącego już „International Brotherhood of Magicians” (z ang. „Międzynarodowe Bractwo Magików”), która pozwoliła by przetrwać tej dyscyplinie. W 1944 Roger Montandon rozpoczął wydawać pismo żonglerskie „Bulletin” i na jego łamach zaczął nawoływać do założenia nowej organizacji. „The International Juggling Association” ( z ang. „Międzynarodowe Stowarzyszenie Żonglerów”) powstało 17 czerwca 1947 roku w trakcie konwentu I.B.M. w Pittsburgh. Głównymi inicjatorami i realizatorami tego pomysłu byli Harry Lind, Jack Greene oraz Art Jennings. Zadecydowano, że IJA ma chronić, wspierać i rozwijać sztukę (nie tylko biznes) żonglowania oraz promować jej członków [12].

Organizacja ta przez ponad dwadzieścia lat nie skupiała więcej niż 200 profesjonalnych żonglerów. Trwało to do czasu tzw. fali kalifornijskiej w latach 60-tych, dzięki której do IJA przystało wielu nowych członków. W roku 1968, kalifornijscy żonglerzy bardzo spontanicznie zareagowali na wieść że zarząd IJA na wschodnim wybrzeżu odwołuje coroczny konwent żonglerski z powodu braku uczestników i zjawili się tam w liczbie 40 osób, co w porównaniu z konwentem z 1967 w którym udział brało 10 osób, było znaczącą liczbą. Wybrano wtedy nowy zarząd i zagwarantowano dalsze istnienie organizacji. Fala kalifornijska charakteryzowała się powrotem żonglerów na ulice i organizowaniem tam pokazów dla przechodniów, co w wielu miastach było zabronione prawem.

Występy żonglerów na ulicach zostały bardzo dobrze przyjęte przez przypadkowych przechodniów. W latach 70-tych na terenie prywatnych kompleksów biznesowych zaczęły powstawać sceny specjalnie dla żonglerów. Rozpoczęto także organizację pierwszych ulicznych festiwali dla uzyskania “klimatu ulicy” w bardziej kontrolowanych warunkach. Wielu żonglerów z żalem stwierdziło koniec ery wolnych, ulicznych występów.

Tak czy inaczej, dzięki fali z lat 60-tych, żonglerka zyskała bardzo na popularności            i coraz więcej ludzi zaczęło ją uprawiać jako formę rekreacji w trakcie swojego czasu wolnego. John Cassidy z agencji wydawniczej Klutz Press w Palo Alto wydał książkę „Juggling for the complete Klutz”, instruującą krok po kroku jak nauczyć się żonglować i sprzedawał ją razem z trzema piłeczkami typu beanbag. Nakład osiągnął setki tysięcy egzemplarzy. W roku 1975 na konwent IJA przybyło ponad 1000 osób i z każdym rokiem liczba ta była coraz większa. Żonglerka stała się bardzo popularnym hobby zarówno dzieci jak i dorosłych, a w wielu szkołach dzięki działalności Dave’a Finnigana stała się elementem wychowania fizycznego. Wraz z rozwojem technologii możliwa stała się produkcja akcesoriów żonglerskich o niespotykanej dotąd jakości na masową skalę [11].

Także w Europie żonglerka jest dziś bardzo popularna. W 1987 utworzono „The European Juggling Association” z siedzibą w Amsterdamie. Jest to organizacja non-profit, zrzeszająca żonglerów z całej Europy, a jej celem jest promocja żonglerki na starym kontynencie. Co roku odbywają się konwenty na które przybywa od 2500 do 4500 żonglerów. Także w wielu miastach Polski spotykają się w parkach i na placach grupy kuglarzy wymieniające się doświadczeniem i podnoszące poziom swoich umiejętności [22].

 

Jest to fragment pracy pt. „ Żonglerka jako forma aktywności rekreacyjnej ”.
Katedra Pedagogiki Czasu Wolnego i Rekreacji – Poznań 2007
Autor opracowania: Paweł Grabowski.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.